wesołomiasteczkowo
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta
go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i
wkrótce będziemy mieć syna…
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz
z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy
znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął
parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie – odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! – wykrzyknął staruszek. – Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem…

rzadko to mówię, ale “więcej bieli!”, bo jakoś tak szaro-buro…
A kadry same w sobie i temat bardzo na plus
m.
marzec 23, 2009 at 6:28 pm
ładnie łapiesz to co widzisz
Szymon
lipiec 25, 2009 at 10:34 am