un Chienandalou at Night

całe życie polega na tym, żeby nie za często musieć dawać dupy za pieniądze…

Archiwum kategorii ‘ja

Hospital w wielkim mieście

without comments

od jakiegoś czasu cotygodniowo odwiedzam jeden z wrocławskich szpitali, niewątpliwie ciekawe to miejsce, ale jeszcze ciekawsi to ludzie, jako że obligatoryjnie muszę stawiać się na szczepienia, cotygodniowo spotykam innych lekarzy i cotygodniowo dostaję innych objawów od opuchlizny przez drętwienie, ciekawa sprawa ogólnie, szczególnie kiedy wpadasz do lekarza i wita Cię pielęgniarka “Witam, kto pana tak pobił”, kiedy tłumaczysz, że to alergia odczekujesz w kolejce i jesteś w połowie drogi, później drze na Ciebie ryja pani z ADHD i pyta, “a co właściwie panu jest?”, wymownie pokazuję na twarz, a ona że tak normalnie wyglądam i nic mi nie jest, warto przy tym zaznaczyć, że ledwo ją widzę bo nie mogę otworzyć oczu, ze względu na fakt opuchlizny o jaki już pytała wcześniej pielęgniarka, ale nie o tym cała ta opowieść ale o ludziach z poczekalni, oni tworzą ten szpital, opowieści o lekarzach, kto ile razy miał zawał, że dojeżdża z Opola, a jego kuzyn złamał nos w trzech miejscach, są jeszcze awanturnicy, czepialscy, zabiegani, anemicy, znerwicowani, ogólnie to wszystko co tylko matka natura jest w stanie wyprodukować, skrzyżować, wymieszać … swoisty mikroklimat

untitled-11

Written by chienandalou

marzec 16, 2009 at 8:30 pm

młodsze… od wirtualnego pokolenia

z 2 komentarzami

Do sali egzaminacyjnej, w której czeka profesor zagląda student (lekko “zmęczony”) i pyta:
- Pppanie proffesorze… czszyy pijany student mmoże zzdawać u pana egzzamin??
Profesor:
- Jak umie, to może.
A student na to:
- Śśśświetnie… Chłoppaki! Wnoście Stefana…

as

Written by chienandalou

marzec 13, 2009 at 12:06 am

Napisane w People, d80, ja, nikon, places, wrocław

wirtualne pokolenie

z 7 komentarzami

Po nocnym spacerze chłopak odprowadza dziewczynę do domu. Przy drzwiach nonszalancko opiera się o ścianę, rozpina rozporek i mówi:
- Kochanie, zrób mi “laskę”
- Nie no, daj spokój, tata może wyjść wyrzucić śmieci
- Kochanie, na pewno nie, zrób proszę
- Nie, nie ma mowy
I tak ją przekonuje przez 15 minut, lecz ona jest nieugięta.
Nagle otwierają się drzwi i wychodzi młodsza siostra dziewczyny
- Tata mówi, że wyniósł już śmieci i wyprowadził psa i żebyś mu zrobiła, bo jak nie to zejdzie mama i mu zrobi albo nawet tata sam mu zrobi, tylko niech przestanie się opierać o domofon, bo jest 3 rano.

dsc_4642

Written by chienandalou

marzec 12, 2009 at 11:47 pm

Napisane w People, d80, ja, nikon, places, pwr, wrocław

na święta trochę muzycznie

without comments

Epitafium
[In The court Of The Crimson King]

      Ściana, na której pisał wieszcz,
      Dosłownie pęka w szwach
      W narzędziach, które niosą śmierć,
      Słoneczny tańczy blask.
      Gdy każdy rozerwany jest
      Przez koszmar i przez sny
      Nie złożysz wieńca laurowego,
      Gdzie cisza tłumi krzyk.

      Zmieszanie mym epitafium jest,
      Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw.
      Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech
      Ale raczej jutro będę płakał,
      Boję się, że jutro będę płakał.

      Pośród żelaznych losu bram
      Nasiona czasu tkwią,
      Podlane uczynkami tych,
      Co byli i co są (2)

      Wiedza to niebezpieczny druh,
      Gdy reguł nie da nikt.
      A ludzkie przeznaczenie, patrz
      W idiotów dłoniach tkwi. (3)

      Zmieszanie mym epitafium jest,
      Gdy pełznę ścieżką pełną wyrw.
      Jeśli się uda, to będzie luz i śmiech
      Ale raczej jutro będę płakał,
      Boję się, że jutro będę płakał.

Written by chienandalou

grudzień 23, 2008 at 8:18 pm

Napisane w ja

3:36

z jednym komentarzem

at night…

w każdym poście miało być trochę moich streetów, ale dziś rzygam fotami, właśnie skończyłem zlecenie i ładuje ritacze na serwer, do tego wszystkiego jestem chory, jutro na 9:00 muszę być na uczelni, a do tego czasu jeszcze trzeba trzasnąć sprawozdanie i poprawić projekt…

wracając do fot, jak zapowiedziałem nie będzie moich… co nie znaczy, że nie będzie wcale, będą… i to jakie. Jeden z moich guru szczególnie dzięki doskonałym fashion shotom in studio Greg Kadel,

Greg i jego połamane pozy, karkołomne cięcia, to sprawia, że pracuje dla najlepszych, ale do rzeczy…

Written by chienandalou

kwiecień 3, 2008 at 2:47 am

Napisane w ja

A ja trochę nie rozumię czemu

without comments

„ja nie mam ochoty
ja to pierdolę
dziś jestem w nastroju
nieprzysiadalnym”.

Written by chienandalou

wrzesień 25, 2007 at 9:41 pm

Napisane w ja

what’s up ?

z 2 komentarzami

tak będę tu wyładowywał swoje frustracje
i opisywał swoje niepowodzenia w łóżku i poza nim

Jako tako bez znaczenia
bez zbytniego pierdolenia

let’s dance [firefox nie traktuje "dance" jako błąd bo Danka dała dupy któremuś z twórców tej cudnej przeglądarki] :

standardowy dzień wracam z imprezy
zwraca się do mnie potrzebujący
z wadą wzroku
prosi żebym przeczytał mu numery do [tu cytat] “dziwek prywatnych”
niewidomy to ma ciężko do dziwki zadzwonić…

na dodatek teraz wszystko jest prywatne
kiedyś był komunizm i wszystko było wspólne
a dziwki centralnie sterowane

młoda dziewica

Written by chienandalou

wrzesień 2, 2007 at 7:07 pm

Napisane w ja

Hell…o world!

without comments

wczoraj byłem całkiem porno
dzisiaj mówię wam bondziorno

chien

Written by chienandalou

wrzesień 2, 2007 at 5:06 pm

Napisane w ja